Grób z okresu późnego neolitu ze Święcicy (badania ratownicze w 2012 roku) - Badania i nabytki muzealne - Archeologia Sandomierz

Grób z okresu późnego neolitu ze Święcicy (badania ratownicze w 2012 roku)

W kwietniu 2012 roku mieszkaniec Święcicy w gminie Obrazów w powiecie sandomierskim zgłosił do Działu Archeologicznego Muzeum Okręgowego w Sandomierzu przypadkowe odkrycie czaszki ludzkiej. Jak słusznie przypuszczał, podczas kopania podjazdu do garażu przy swoim domu, natrafił na pochówek pradziejowy.

Badania ratownicze przeprowadzono w tym miejscu w lipcu 2012 roku*. Jak się okazało, właściciel posesji naruszył niewielką część grobu z dwóch stron. W wyniku prac wykopaliskowych ustalono, że grób składał się z dwóch części – z dużego zagłębienia, na którego dnie palono ogień, o czym świadczy warstwa przepalonego lessu i liczne węgle drzewne oraz z wydrążonej w lessie niszy, odchodzącej w bok od zagłębienia.

Na dnie jamy z przepalonym lessem znajdowały się kości zwierzęce – szczątki kończyny dużego zwierzęcia, które zostały przekazane do analizy archeozoologicznej, zaś w wydrążonej niszy ułożono rozczłonkowane ciała dwóch osób – mężczyzny w wieku ok. 45-50 lat i dziecka w wieku 4-6 lat (ślady anemii na kościach). Wśród szczątków zmarłych, przy dnie grobu znajdowała się amfora, bogato ornamentowana motywami wykonanymi odciskami stempelków i sznura, w której zapewne złożono zmarłym jakiś napój, a także skupisko dużych kamieni kwarcytowych, które częściowo przykrywały kości. Być może szczątki zmarłych zostały nimi przywalone lub zamykały one wejście do niszy i w jakimś czasie po złożeniu szczątków zmarłych zawaliły się. Pod kamieniami, przy kościach dziecka znaleziono mały pucharek zdobiony odciskami sznura i okrągłego stempelka oraz cztery ozdoby bursztynowe: paciorki cylindryczne i tarczki owalne, tzw. guzy z otworami V-kształtnymi, zachowane we fragmentach i częściowo zwietrzałe. Do grobu, obok amfory, złożono też żuchwę świni.

W grobie znaleziono kilkaset muszli ślimaka Cepaea vindobonensis (wstężyk austriacki). Gatunek ten jest też nazywany ślimakiem austriackim – Tachea austriaca, występuje na obszarach suchych, na trawach i suchych krzakach. Obecnie ma północną i wschodnią granicę zasięgu w Górach Świętokrzyskich. Pojawił się na naszych ziemiach w okresie atlantyckim, a Wyżyna Sandomierska była jego naturalnym środowiskiem bytowania**. Można na jego postawie rekonstruować środowisko otoczenia obiektu pradziejowego jako otwarte i bezleśne pod warunkiem, że muszle nie zostały zebrane na innym obszarze i wrzucone celowo do grobu. Rozmieszczenie muszli w dużej ilości w dolnych partiach wypełnisk obiektów wskazuje raczej na to, że dostały się do grobu razem z ziemią z powierzchni podczas jego intencjonalnego zasypywania lub zamulania się. Ślimaki te żyły w dużych ilościach. Jeśli chodzi o obiekty pradziejowe na Wyżynie Sandomierskiej, do tej pory odnotowano występowanie muszli ślimaka Cepaea vindobonensis w obiektach osadniczych kultury amfor kulistych w Krzczonowicach, gm. Ćmielów, pow. ostrowiecki***.

 

Pochówki zbiorowe (ze szczątkami więcej niż jednego zmarłego), w których kości ułożone są bez porządku anatomicznego, są znane w obrządku pogrzebowym kultur z okresu późnego neolitu: amfor kulistych i złockiej, które przebywały w okolicach Sandomierza w okresie około 3200-2500 lat p.n.e. Często w grobach tej ludności znajduje się niekompletne szkielety, jak ma to miejsce w przypadku grobu ze Święcicy. Nie odnaleziono m.in. kręgosłupów zmarłych (większości kręgów i żeber). Rozczłonkowanie ciał złożonych do grobu może świadczyć o pochówku wtórnym (pierwotnie zwłoki zmarłych przechowywano w innym miejscu) oraz o urządzaniu jakichś obrzędów ze szczątkami zmarłych, np. uczt kanibalistycznych. Jak się uważa, miały one na celu utrzymanie związku ze zmarłym, przelanie sił czy przejęcie jego cech. Do jakichś celów rytualnych służyła zapewne znajdująca się obok niszy z pochówkiem jama ze śladami palenia ognia i z kośćmi zwierzęcymi.

Pochówek ze Święcicy jest o tyle ciekawy, że wykazuje cechy obu, „spokrewnionych ze sobą” kultur: amfor kulistych (technologia wykonania naczyń, jama „towarzysząca” ze śladami palenia ognia) i złockiej (forma grobu – niszowa, ale bez bruku kamiennego na dnie niszy; formy naczyń).

 

O odkryciu można też przeczytać w artykule:

Monika Bajka, Ciekawy grób z okresu późnego neolitu odkryty w Święcicy, "Zeszyty Sandomierskie", nr 33, 2012, s. 65.

oraz na stronach:

http://archeowiesci.pl/2012/09/19/neolityczny-grob-ze-swiecicy/

http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,392066,grob-z-okresu-poznego-neolitu-odkryto-w-okolicach-sandomierza.html

UWAGA! Kobieta, o której mowa ww. tekstach, okazała się być "najprawdopodobniej mężczyzną". Cóż, tak się zdarza.. (analizę antropologiczną przeprowadziły dr hab. Wanda Kozak-Zychman i mgr Agnieszka Trzaska z IA UMCS w Lublinie).

 


* Badania prowadziła Monika Bajka z Muzeum Okręgowego w Sandomierzu przy udziale studentek archeologii z UMCS w Lublinie: Emilii Andrzejczuk i Agnieszki Grzywacz oraz Jakuba Sęczyka.

** Informacja ustna prof. Zdzisława Boguckiego z Instytutu Biologii i Ochrony Środowiska Akademii Pomorskiej w Słupsku.

*** Informacja ustna mgr. Artura Jedynaka z Muzeum i Rezerwatu „Krzemionki”, współautora badań na stanowisku 63 w Krzczonowicach.

 

Muzeum

alt.php?id=422